收聽Tymin的AMG歌詞歌曲

AMG

Tymin, Wiatr2020年5月28日

AMG 歌詞

作曲 : Alan Kulesza

作詞 : Tomasz Tymiński/Mateusz Wiatr

Yeah, yeah

(A, a) AMG chcesz, te AMG (a)

A losy niepewne jak transakcje na gębę

Jak transakcje na giełdzie (a)

Maybaczkiem na dzielnie chcesz wjechać

Żeby osiedle widziało, że masz trochę więcej niż Opla w LPG

Budzisz się, bo znowu miałeś koszmary, czekając na polski sen

Kiedy dzieciaki dostają te fury od starych

A psychiatra nawet nie wie co ci jest

Za duże masz zaburzenia, kręci się Ziemia

Twoja tak jakby w miejscu stanęła

Ja nawet nie widzę co masz, a męczy, męczy zawiść

I jęczysz, jęczysz, zapij, to zło we mnie

Chciałem być jak inni, nie byłem niczemu winny

Ale to chyba wmawiałem sobie

Bo nawet nie widzę co masz, a męczy, męczy zawiść

I jęczysz, jęczysz, zapij, to zło we mnie

Chciałem być jak inni, nie byłem winny

Ale to chyba wmawiałem sobie

Nie ma fal, nie ma fal, miałeś falstart, w radiu Podsiadło i Sarsa

Motyle i ćmy, a wszystko lata mi jak one przy ognisku w 2k08

Ile ty miałaś wiosen

Że reagowałaś na podryw za dwa grosze

Byli lepsi, byli piękni, a rodzicie bogaci

Mieli wszystko na przystawkę, całe życie na tacy

Podać pod nos, ty się podnoś Tomek, wciąż to robię

Chciałbym stać na głowie, ale głowa w chmurach lata sobie sama

Lata sobie, ey, lata sobie sama

Lata sobie, ey, lata sobie sama

Lata sobie, ey, lata sobie sama

Nie pytasz dlaczego ty nie masz, pytasz dlaczego on ma (ey)

Nonstop spacer po problemach, gdzie twoje MDMA (ey)

Gdzie twoja radość

Co jak zapijają zawiść

Chcesz tylko pluć komuś w twarz, ale dziś sam się tym dławisz

A chciałbyś zabawy w AMG z twoją małą, piękną kotką

Ale znowu chyba nie, bo w lojalność wjeżdżasz pod prąd

Zaraz przedawkujesz gniew, czekając na lepsze jutro

Miesza wszystko się, a ty mieszasz znów Red Bull'a z wódką

Znowu razi ten stroboskop, a nie jest światłem w tunelu

Czujesz się jak lew, jutro znów będziesz jak lemur (wo, wow)

A chciałbyś tylko mieć swe AMG, ale nie, ale nie

Ja nawet nie widzę co masz, a męczy, męczy zawiść

I jęczysz, jęczysz, zapij, to zło we mnie

Chciałem być jak inni, nie byłem niczemu winny

Ale to chyba wmawiałem sobie

Bo nawet nie widzę co masz, a męczy, męczy zawiść

I jęczysz, jęczysz, zapij, to zło we mnie

Chciałem być jak inni, nie byłem winny

 

Ale to chyba wmawiałem sobie